6/06/2016

Łódź - murale!

Co skłoniło mnie do odwiedzenia Łodzi? Murale, oczywiście - te stały się wręcz wizytówką miasta! Kiedy zaczęły dochodzić do mnie coraz częściej informacje o artystach z całego świata, których dzieła można tam zobaczyć przyszedł czas, aby wybrać się tam osobiście. Weekend i w drogę! 

W Łodzi stworzona jest jakby miejska galeria - pod okiem organizacji Urban Forms - w ramach corocznego festiwalu w mieście powstawać będzie coraz więcej prac.
Moje ulubione to, m.in.:
 Roa z Belgii i jego łasice :) ul. Nowomiejska 5 niedaleko od Placu Wolności.
Pierwsze dzieło Roa zobaczyłam w Portugalii (ślimaki w Lagos) tak - to ten sam styl! No i jeszcze - jeszcze nie sfotografowane, ale widziane ptaki w Katowicach.

ETAM Crew pokochałam za ich mural Pani z kurą (przy Al. Politechniki), ale spodobał mi się też ich Domek na ul. Nawrot 72.

Sainer z grupy ETAM Crew odpowiedzialny jest za jeszcze inny kolorowy mural na ul. Uniwersyteckiej. 

Wykonywany wiertarką mural z ul. Żeromskiego/Kopernika to pomysł portugalskiego artysty - Vhilis, który w takiej formie przedstawia na całym świecie twarze różnych osób. 

ARYZ z Barcelony, mural na ul. Pomorskiej 67.

Tu brazylijscy Os Gemos (mural ul. Roosevelta 5).

I inne, Inti z Chile, Daleast z Chin, całe mnóstwo murali. Bawić się tak można w nieskończoność. Okazuje się, że Łódz jest dość duża więc można się wystarczająco dobrze przespacerować. W lokalizacji najbliższych murali pomocne stają się za to liczne mapki dostępne w Internecie, jest nawet aplikacja na telefon - łódzkie murale. 
 
 

Motylkowy mural z czasów PRLu - to jeden z tych starszych, których w Łodzi jest całe mnóstwo. Przypominają o początkach tego, co dziś staje się popularne. Łódz od dawna dawna związana była z muralami, z tym, że wcześniej były to reklamy. 

O murale najbardziej chodziło w całej tej wycieczce, ale miasto też pozytywnie mnie zaskoczyło. Przede wszystkim bardzo oryginalny Pasaż Róży - ciekawy, artystyczny projekt.





Jak na nowoczesne przemysłowe miasto przystało mamy też wykorzystanie charakterystycznego budownictwa Łodzi na knajpki i sklepiki.









Księży Młyn i inne utrwalone fotografie z Łodzi.






Stacja w Radegast - muzeum poświęcone miejscu łódzkiego getta. 




Na zakończenie weekendu - panorama z góry Rudzkiej! 



Podziękowania dla mojego przewodnika Michała :):):):) Polecam dobre historie z jego podróży autostopowych - http://www.autostopuje.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!