4/07/2016

Argentyna - północ, czyli okolice Salty - Purmamarca, Tilcara, Humahuaca i Cafayate.

Podróż z Chile dość szybko mija - wysiadam w małym miasteczku - Purmamarca, znanym z Cerro de 7 colores - czyli kolorowej góry, od 7 kolorów różnych minerałów. Pomijając pierwsze kłopoty z wybraniem gotówki z bankomatu, który nie akceptował zagranicznych kart, było dobrze! 










Kolejnym miejscem, jeszcze na północ Argentyny jest miasteczko Tilcara. Dużo opcji spaceru w okolice, np. do kanionu zwanego Garganta del diablo. Krajobraz dziko-pustynny z mnóstwem kaktusów.


Jeszcze wyżej jest miasteczko Humahuaca, a stamtąd wybieramy się do Quebrada de Humahuaca i chcemy zobaczyć kolejną kolorową górę, tym razem tych kolorów jest tu kilkanaście.
Procesja z okazji Niedzieli Palmowej.
Kolorowe góry, zwane paletą malarza.


Docieram do Salty, większego miasta w regionie, a stamtąd wybieram się jeszcze do Cafayate, bo sama droga - Quebrada de Cafayate, jest bogata w ciekawe formacje skalne i widoki :) Poza tym region Cafayate to też znany w Argentynie region winiarski, więc odwiedzamy jedną z winnic.








Lokalne przekąski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!