1/05/2016

Sao Paulo, Brazylia!

Przyszły święta - ja znów poza domem - a to znaczy - czas na podroż! Pierwszy wyjazd poza moje Campo Grande i region Mato Grosso de Sul. I to do tych największych miast Ameryki Południowej - bo po Sao Paulo (największym mieście w Brazylii) było Rio de Janeiro. 2 tygodnie wystarczyły na poznanie tych własnie miast i wybrzeża Costa Verde - tj. wyspy Ilha Grande i miejscowości Paraty i Trindade :) Czas podzielić się zdjęciami! 

 Wyjechałam pełna ciekawości, ale i obaw. Ale - przełamując stereotypy - nic złego mi się nigdzie nie stało! Ale rzeczywistość czasem szokuje. Jestem zdecydowanie fanką  europejskich miast ze stasrówką - tutaj, miasta przywitały chaosem, tłokiem i bałaganem. Wydaje się, że Sao Paulo kręci się w okół handlu. Wszyscy kupują, sprzedawcy przekrzykują się, co mają do sprzedania, a mnie cały czas to śmieszy :)

Dzielnica Liberdade to właściwie też praktycznie sam handel, ale w takim miejscu jeszcze nie byłam - Liberdade to japońska dzielnica, z mnóstwem azjatyckich gadżetów, ale mnóstwo tu też i restauracji czy możliwości jedzenia na ulicy :) 


Tempura z krewetkami.




Nie udało się zobaczyć typowego widoku na wieżowce Sao Paulo z wieży Banespa, więc zamiast skupiać się na wieżowcach, najbardziej skupiłam się chyba na graffiti. Dzielnica Vila Madalena jest dość artystycznym miejscem, tam też kręci się życie nocne Sao Paulo. A najwięcej grafitti znaleć można w miejscu Beco de Batman. 












Z kolei centrum miasta to największy chaos jaki do tej pory widziałam - nie bez powodu mówi się tu o miejskiej dżungli :)















Sprzedaje się wszystko! Robaki - dla żartów! 




I właśnie w tym chaosie odnaleźć można Mercado municipal - czyli miejsce gdzie można się najeść próbując przeróżnych owoców, a potem zatrzymać na słynną kanapkę z mortadelą :)



Swój czas w Sao Paulo spędziłam też odwiedzając muzeum Pinacoteca, gdzie można zobaczyć najważniejsze brazylijskie obrazy - a potem też odstałam swoje w kolejce, żeby zobaczyć czasową wystawę obrazów Fridy Kahlo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!