6/18/2015

Tatry, Dolina Gąsienicowa i Karb

Nadeszła pogoda na Tatry! Wykorzystując okazję pokazania Kanadayjczykom Tatr wybrałam kolejny raz trasę Zieloną Doliną Gąsienicową, bo uwielbiam te wszystkie małe jeziorka. No i zrezalizowałam tym razem plan podejścia na Karb, robiąc tym samym spacerowe kółko od Murowańca, przez Czarny Staw Gąsienicowy i zejście przez Zieloną Dolinę Gąsienicową.



Czarny Staw Gąsienicowy z góry:



6/08/2015

Belgia, Leuven

Leuven było moim ostatnim przystankiem po Belgijskiej wycieczce i miejscem spotkania z moją Erasmusową współlokatorką :) 
Miasteczko jest spokojne, przynajmniej jest takie wrażenie po wizycie w turystycznej Brugii - tutaj przeważają studenci. W porównaniu z innymi miastami, Leuven tak nie zachwyca, ale spokój dodaje uroku spacerom, szczególnie po dzielnicach Beguinage (Begijnhof). 

Grand Beguinage:


Small Beguinage:
 

Ze względu na to, że jest to miasto studenckie cały jeden plac poświęcony jest na puby i bary - sami nazywają to miejsce największym barem Europy :)

 Wszystkich rodzajów piwa nie udało się spróbować w tak krótkim czasie, ale warto próbować :) tak dużej zawartości alkoholu nie czuć w smaku, a poza tym są też pyszne piwa z domieszką czereśni, np. Kriek :) 
Poza piwem skusiłam się znów na gorącą czekoladę, tym razem białą, i znów, do samodzielnego rozpuszczenia :)




Wyszłyśmy jeszcze na wzgórze widokowe i skończyłyśmy dzień na pogaduchach w knajpie, która nawet postarała się o trochę street artu obok :)

6/04/2015

Belgia, Brugia

Brugia- flamadzka Wenecja - turystyczne, ale piękne miejsce. Kanały, klimatyczne uliczki, kolorowe okiennice i drzwi, do tego jeszcze wiatraki :)
 

 
  

6/02/2015

Belgia, Antwerpia

Antwerpia była drugim miastem, w którym zatrzymałam się w Belgii. Podróżowanie po Belgii jest bardzo łatwe dzięki świetnie zorganizowanej komunikacji - przede wszystkim chodzi tu o pociągi. Poniżej 26 roku życia - bilet z każdej stacji do każdej wybranej kosztuje 6 euro, i to zwykle w moim przypadku była najkorzystniejsza opcja.


Z kolekcji komiskowych murali - m.in. mural Evensa.

Właśnie to miejsce najbardziej mi się podobało, zaraz nad rzeką, z jednej strony woda, z drugiej miasto, i te dachy.




Przy zachodzącym słońcu wybrałam się jeszcze nad port i zobaczyć słynny budynek muzeum MAS, które odwiedziłam następnego dnia.


 Z samego budynku MAS podziwiać można miasto, a na samej górze znajduje się taras widokowy. W środku spędzić można dobrych kilka godzin, bardzo dużo wystaw, w tym ciekawe też o kulturach, religiach.


Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!