8/18/2014

Litwa, Łotwa i Estonia z Ecolines!

Wyprawę na północ miałam w głowie już od jakiegoś czasu. W związku z wolnym czasem w sierpniu wymyśliłam nawet, że mogłabym wybrać się tam autostopem. Ostatecznie jednak nikogo chętnego nie znalazłam, a 5 dni, które mogłam poświęcić wydawały się za krótkie na tyle kilometrów... W końcu na wycieczkę pojechałam sama, autokarem Ecolines i teraz myślę, że było to chyba najlepsze rozwiązanie. O tym dlaczego piszę dalej, ale najważniejsze, że udało się, pojechałam i kolejna fajna wycieczka za mną ;)

W trakcie jazdy wyświetlane były różne filmiki, o miastach, do których autokar jechał, a także reklamy przewoźnika. Widząc poniższy filmik z Rygi właśnie uśmiechnęłam się pod nosem, jeśli chodzi o moją chęć autostopu i Ecolines właśnie ;)

Ze względu na wielość oferowanych przewozów pomiędzy m.in. krajami bałtyckimi, ułożyłam mój plan podróży w 100% pod siebie. Żeby nie tracić czasu na dojazd, większość podróży spędziłam w nocy, a także zdecydowałam się z Wilna wyruszyć do Tallinna zostawiając Rygę na koniec. Ułożyłam wszystko tak, żeby jak najlepiej wykorzystać czas i w każdym miejscu mieć wystarczająco dużo czasu.

Na początku trochę się obawiałam jak będę się czuć po kilku takich nocach w autobusie i czy będę mieć po wystarczająco dużo energii i siły na zwiedzanie, ale jak najbardziej tak! To była moja pierwsza podróż z Ecolines, z której jestem zadowolona. Poza wygodnymi siedzeniami w nocy dostawało się też kocyk ;) Można było się rozłożyć i wygodnie przespać noc. Dodatkowo opieka stewardessy, kawa czy herbata, toaleta, dostęp do wi-fi, możliwość obejrzenia filmów i podładowania telefonu czy aparatu - to wszystko w ramach nowego programu Ecolines Comfort +, który obejmuje Wilno, Tallin i Rygę ;)


Zawsze punktualnie dostawałam się na miejsce, a mając miejsce na górze mogłam na prawdę cieszyć się widokami!

Jak więc pisałam cała podróż trwała 5 fajnych i intensywnych dni. 

LITWA

Z Warszawy do Wilna pojechałam nocą, będąc w mieście o samym poranku. Spędziłam intensywny dzień spacerując wąskimi uliczkami, którymi byłam oczarowana i odwiedzając też pobliskie Troki. Wilno zdecydowanie ma swój klimat, właśnie poprzez te uliczki, zachowaną starą architekturę, ale co bardzo mi się spodobało, są też tu ślady młodego pokolenia, street art i fajne knajpki ;)


Wieczorem wyjechałam do Tallinna, gdzie spędziłam 2 dni pomieszkując przez couchsurfing. Miasto zwiedzałam sama, za to miałam możliwość spróbowania estońskiej odżywczej kaszy manny mieszanej ze śmietaną, czy też tallińskiego likieru. Poza tym oglądaliśmy też małą grupą spadające gwiazdy na plaży niedaleko od miasta ;) Stare Miasto bardzo, ale to bardzo mi się podobało! A drugi dzień spędziłam odwiedzając pobliskie klify i ciekawe miejsca na zachód od Tallinna.

---> zdjęcia i więcej o Tallinnie; (już niedługo)
---> zdjęcia i więcej o wycieczce na klify, (już niedługo)


ŁOTWA

Do Rygi wyjechałam z samego rana mając znów cały dzień na zwiedzanie. Pogoda już się popsuła, do tego byłam zmęczona i pewnie to też wpłynęło na to, że miasto najmniej ze wszystkich odwiedzonych mi się spodobało, wydawało mi się takie szare i puste, ale to też zasługa deszczu. Był tam za to świetny targ czy fajny bar z domowym, łotewskim jedzeniem!

---> zdjęcia i więcej o Rydze; (już niedługo)

A wieczorem wracałam już z Rygi do Warszawy. Zmęczona, ale jak zwykle po takich wyprawach, bardzo zadowolona ;) Chętnie bym wróciła kiedyś i odkryła też inne części tych krajów, czy parki narodowe. Nigdy nie wiadomo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!