2/27/2014

Beskid Śląski we mgle

 Dolina Wapienicy - Przełęcz pod Przykrą - Błatnia - Trzy Kopce - Klimczok - Szyndzielnia - Dolina Wapienicy.

 








2/18/2014

Gorce - Turbacz zimą

Zimowa trasa z Konina na Turbacz i powrót do Nowego Targu.


 

2/08/2014

Erasmus Portugalia 2012/2013

Krótkie podsumowanie o tym jak studiowało mi się w Portugalii :)

Pamiętać będę pewnie do końca życia te 2 pierwsze dni w Lizbonie, kiedy wysiadłam z wielką walizką spakowaną na kolejne pół roku i nie wiedziałam jeszcze, że czeka mnie z nią strome podejście do hostelu, który wybrałam, niczego jeszcze nie świadoma, na Bairro Alto, czyli na wzgórzu, na które jakoś musiałam z tą walizką dotrzeć :) Zmęczona i podekscytowana, prawie się wtedy popłakałam z tej całej mieszanki uczuć - trochę strachu, obawy co to będzie, a z drugiej strony fascynacja tym wszystkim i podziw - bo dookoła kafelki, SŁOŃCE, dużo słońca i tak mili ludzie. Wiedziałam już, że będzie fajnie. I było!

Po krótkim odpoczynku w Lizbonie wsiadłam do autobusu do Coimbry, to tam miałam spędzić najbliższe pół roku. Załatwiłam sobie mieszkanie z BeCoimbra i tak dostałam swój mały, ale ukochany pokoik z widokiem na starówkę miasta :)



Trafiłam na tak ciekawe współlokatorki, że stały się nawet moją inspiracją w wielu dziedzinach. Kochałam to miejsce. Miało oczywiście swoje plusy i minusy - zima okazała się trudna do wytrzymania. Deszczowa pogoda wychłodziła mieszkanie ale ratowało nas zawsze grzane wino :)

Uniwersytet, na który trafiłam to jeden z najstarszych w Europie i odniosłam wrażenie, że traktowany w Portugalii jako prestiżowy. Tradycje, tradycje, zabytkowe budynki, muzeum i turyści. 
Do tego wszystkiego studenci w tradycyjnych strojach i ich częste festiwale i zabawy.

Erasmusowi studenci też nie mieli tego wcale mniej. Erasmus to w końcu też dużo okazji do poznania mnóstwa osób i zabawy.

U mnie studia tu też wiązały się z przygodą nauki portugalskiego. Jeszcze zanim rozpoczął się semestr, uczęszczałam na kurs językowy EICL i tak przez 3 tygodnie, dzień w dzień, intensywnie uczyłam się portugalskiego. Początki nie były łatwe, język mi się właściwie nie podobał, ale po 2 tygodniach zmieniłam zdanie, po powrocie do Polski nie było mowy, żeby przestać i tak uczę się do dziś :) 

Zakochałam się w Portugalii. 
W Portugalskim trybie życia, w uroczych miejscach, w jedzeniu ...
 


2/07/2014

Coimbra, Portugalia

Teraz to już czas na wspomnienia. I portugalskie saudade, smutek, nostalgię... Bo Coimbra to moje miejsce! Tu mieszkałam i studiowałam podczas mojego Erasmusa! (Więcej o tym w osobnym poście) Cieszyłam się słońcem, złotą portugalską jesień, w zimie czekałam na koniec deszczu, a w międzyczasie podziwiałam tęcze, jadłam zdrowe, świeże ryby, mnóstwo pasteis de nata do tego mnóstwo dobrej, taniej kawy. Do tego wycieczki krajoznawcze i fajni ludzie w otoczeniu. To był dobry czas;)

Czerwone dachy Coimbry ;) - Widok z terenu Uniwersytetu

A tu już z mojego mieszkania :)






Uniwersytet w Coimbrze to jeden z najstarszych Uniwersytetów w Europie. Poniżej zabytkowy dziedziniec:





Portugalscy studenci są bardzo muzykalni.








Cmentarz Conchada na wzgórzu.


Uliczki, uliczki, uliczki ;)



 
Targ staroci:







Wzgórze widokowe - Peneda de Saudade:

Fonte dos Amores w Quinta das Lagrimas, romantyczny ogród- park związany z miłosną tragedią portugalskich kochanków Piotra i Ines.


Jesienny ogród botaniczny:

Jesień w mieście:

Mata Nacional do Choupal

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!