12/19/2013

Pierwsza większa podróż. Dzień 1: Tavira

Tavira też na początku nie sprzyjała z pogodą i przywitała mnie deszczem. Taki miałam początek odkrywania południa Portugalii. Ale rozpogodziło się, tak, że później nawet musiałam wyciągnąć moje okulary przeciwsłoneczne ;) I bardzo mi się podobało. Znów spacerując ciasnymi uliczkami, z ładnym widokiem na wszystkie dachy, drzewa owocowe. I znowu wyłapując na zdjęciach kominy:


Fajne uliczki!
 


 
 
I wszystkie te owoce:

Ładnie nad rzeką:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!