5/21/2013

Turcja, Istanbul - miasto i azjatycka strona!

Istanbul - część 2, pokazująca miasto z różnych stron. ---> w części 1 pokazałam już jedzenie, bazary, taniec wirujących derwiszy

(Kafelki zdobiące jedną ze ścian w Topkapi Palace)

Ciężko mi wyselekcjonować zdjęcia i pokazać w jakiejś sensownej kolejności - mam ich z tego wyjazdu na prawdę dużo. Taki duży zresztą jest sam Istanbuł.

Galata Tower i pierwsze widoki po wyjściu na przystanku w Eminonu:

 
Bardzo dużo meczetów i żółte taksówki.




Hagia Sophia:





Blue Mosque - wnętrze:



Z nocnych przechadzek:



 Pamiątki!


Gdzieś po drodze:

 Pałac Dolmabahçe od zewnątrz, bo był już zamknięty:


Zwiedziłyśmy nie tylko miasto i jego główne atrakcje, nasi znajomi zabrali nas też na słynny, prestiżowy uniwersyet z pięknym widokiem na morze, którego można im pozazdrościć. W Bogazici Universitesi studiuje się po angielsku, a studenci są z niemal całego świata.

Nie można byłoby nie skorzystać z okazji pospacerowania i posiedzenia nad morzem!




Topkapi Palace i wizyta w Haremie:





Znajdował się tam też ogród tulipanów i nasza turecka koleżanka powiedziała, że Turcy wierzą, że są to właśnie tureckie kwiatki, stąd przewieziono ich cebulki do Hoandii i rozpoczęto ich szeroką uprawę. Ciekawe, prawda? ;)


Cysterna Bazyliki to stary, podziemny zbiornik wodny - wewnątrz jest bardzo ciemno, podświetlone kolumny odbijają się w wodzie i robią wielkie wrażenie. Dodatkowo poszukuje się meduzy, która zamieniała wzrokiem w kamień.




No i upragniona AZJA! Fajne jest to, że można przejechać promem na zasadzie takiej jak autobusem i tak tanio, a tak fajnie. Przynajmniej dla mnie, bo morze to jednak nie moja codzienność.
 Panowie rybacy:

W drodze na Maiden Tower - przed była świetna knajpka z poduchami do siedzenia nad wodą:



A później przepiękny widok z miejsca Camlıca (Tepesi) Hill na miasto i most wiodący do Europejskiej części miasta.






I jeszcze powrót do naszej okolicy -zawsze po drodze do mieszkania mijaliśmy meczet, nawoływanie rano jest najdłuższe i obudziło moją koleżankę pierwszego dnia.

 

Z okien oglądaliśmy też strajk 1 maja, gdyż w Turcji tego dnia też obchodzi się święto pracy tylko głównie manifestacjami, które kończą się wybitymi szybami i potrzebą interwencji policji.

I jeden z pięknym widoków z naszej okolicy:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!