Wakacje pomaturalne postanowiłam wykorzystać w nowy dla mnie sposób - wolontariat. Workcampy to krótkoterminowe projekty dla wolontariuszy z całego świata. Ja wybrałam workcamp w Niemczech, w galerii sztuki współczesnej Ostrale w Dreźnie. Wolontariat ten dał mi szansę na poprawienie swojej samodzielności, odpowiedzialności, podszkolenie angielskiego oraz szansę na poznanie niesamowitych ludzi z różnych stron świata - Rosji, Ukrainy, Turcji, Francji, Hiszpanii, ale także Meksyku, Kanady czy Korei Południowej.
Moim obowiązkiem było pilnowanie wystawy, nie dopuszczenie do jej kradzieży czy zniszczenia, a także informowanie techników o wszelkich usterkach i udzielanie odpowiedzi na pytania odwiedzających.
Samo miejsce wystawy jest interesujące, znajduje się bowiem w starym, zniszczonym budynku dawnej rzeźni.
Widok zza okna:
Wystawa w Ostrale bardzo nowoczesna, przez co niektóre eksponaty wydają się lekko dziwne, ale na pewno są ciekawe.
Zdarzało się kończyć pracę przy pięknym zachodzie Słońca:
W wolnym czasie zwiedzaliśmy grupą lub osobno Drezno, ale zdjęcia z miasta załadowałam już w poprzednim poście. Wspólnie gotowaliśmy, wybieraliśmy się na imprezy. W wolny poniedziałek wybraliśmy się też do Lipska, Radebeul i Moritzburga. A po skończeniu wolontariatu wybrałam się zobaczyć Bastei w Parku Narodowym Szwajcarii Saksońskiej, miejscu lubianym przez samego Caspara Davida Friedricha!
0 komentarze:
Prześlij komentarz