8/19/2011

Niemcy; Bastei - Park Narodowy Szwajcarii Saksońskiej

lipiec 2011
Do Parku Narodowego Szwajcarii Saksońskiej pojechałam sama, po skończeniu wolontariatu. Chciałam tam pojechać, bo Park znajduje się zaledwie godzinę drogi od Drezna, a przyciągnę mnie tam też fakt, że było to lubiane przez Caspara Davida Friedricha miejsce. Udało mi się zobaczyć tylko Bastei i choć miejsce było oblężone przez turystów to niesamowicie mi się podobało!

Ogólny widok na skały:






Bastei, w tle Lilienstein.


Tablica informacyjna z obrazem Caspara Davida Friedricha.





Widok na Lilienstein:


Widok na Łebę:

8/18/2011

Niemcy; Pirna, Radebeul, Moriztburg

lipiec 2011
Będąc w Dreźnie pozwoliłam sobie też na krótkie wycieczki niedaleko miasta.

Pirna, to miejsce gdzie pojechałam ostatniego dnia, tuż przed wyjazdem do domu, stamtąd udając się do Parku Narodowego Szwajcarii Saksońskiej, aby zobaczyć Bastei, ale zdjęcia stamtąd dopiero w kolejnym poście.




Radebeul to małe miasto znane z upraw winogron i to właśnie winnice przyciągnęły mnie do tego miejsca. Dzień nie był słoneczny, ale był jednym z ostatnich mojego pobytu w Dreźnie, więc pojechałam.

Zamek Wackerbarth i winnnice:




Wnętrze podpatrzone zza szyby. Pomyślałam, że na pewno organizowane są tu śluby, i że jest to fajne miejsce na taką uroczystość:




Widok ze wzgórza na miasteczko:


Nie daleok od Radebeul (chociaż spodziewaliśmy się krótszej drogi autobusem, przez co na miejscu nie mieliśmy prawie wcale czasu, bo trzeba było wracać do pracy) znajduje się Moritzburg. Tutaj zobaczyć chcieliśmy piękny pałac, którego zdjęcia z odobijającym się w wodzie obliczem widzieliśmy w różnych folderach. Niestety, brzydka pogoda zupełnie odebrała urok temu miejscu. Zobaczyliśmy więc tylko pałac od zewnątrz, a także małą wystawę - muzeum wewnątrz, przeszliśmy się troszkę ogrodami, których jest tu tak dużo, że można by spacerować cały dzień.

8/13/2011

Niemcy, Leipzig

lipiec 2011
Do Lipska (Leipzig) wybraliśmy się większą grupą w nasz wolny poniedziałek. Teraz przeglądając wikipedię google dowiaduję się, że urodzili się tu bracia Kaulitz z Tokio Hotel, czy powstała tu "Oda do radości" Schilera.

Miasto nie spodobało mi się jakoś szczególnie, może ze względu na trwające tam przebudowy. Dopiero Pomnik Bitwy Narodów wzbudził we mnie zachwyt. Budynek odbija się w wodzie niczym Taj Mahal! ;)




Postanowiliśmy wejść do środka i zobaczyć miasto z góry:



Już z wieży widzieliśmy ten budynek i postanowiliśmy tam pójść - nazywa się Krematorium:



W samym mieście zobaczyliśmy m.in. kościół św. Tomasza. W środku znaleźliśmy krzyż, na którym można było przywieszać swoje modlitwy/prośby/wiadomości. Było tam wiele w różnych językach, my dołączyliśmy swoje.


Wnętrze kościoła św. Mikołaja )St. Nikolai)


Pomnik Goethego i Bacha:



Opera:


A wieczorem wracaliśmy przez Rynek na stację tramwajową.

Ratusz w świetle zachodzącego Słonća:

8/04/2011

Workcamp w Niemczech, festiwal Ostrale 011

1.07 - 22.07.2011

Wakacje pomaturalne postanowiłam wykorzystać w nowy dla mnie sposób - wolontariat. Workcampy to krótkoterminowe projekty dla wolontariuszy z całego świata. Ja wybrałam workcamp w Niemczech, w galerii sztuki współczesnej Ostrale w Dreźnie.

Wolontariat ten dał mi szansę na poprawienie swojej samodzielności, odpowiedzialności, podszkolenie angielskiego oraz szansę na poznanie niesamowitych ludzi z różnych stron świata - Rosji, Ukrainy, Turcji, Francji, Hiszpanii, ale także Meksyku, Kanady czy Korei Południowej.


Moim obowiązkiem było pilnowanie wystawy, nie dopuszczenie do jej kradzieży czy zniszczenia, a także informowanie techników o wszelkich usterkach i udzielanie odpowiedzi na pytania odwiedzających.

Samo miejsce wystawy jest interesujące, znajduje się bowiem w starym, zniszczonym budynku dawnej rzeźni.
Widok zza okna:

Wystawa w Ostrale bardzo nowoczesna, przez co niektóre eksponaty wydają się lekko dziwne, ale na pewno są ciekawe.
 
 

 
 
Był też specjalny warsztat, gdzie każdy mógł sporóbować swoich sił jako artysta:

Zdarzało się kończyć pracę przy pięknym zachodzie Słońca:

W wolnym czasie zwiedzaliśmy grupą lub osobno Drezno, ale zdjęcia z miasta załadowałam już w poprzednim poście. Wspólnie gotowaliśmy, wybieraliśmy się na imprezy.
W wolny poniedziałek wybraliśmy się też do Lipska, Radebeul i Moritzburga. A po skończeniu wolontariatu wybrałam się zobaczyć Bastei w Parku Narodowym Szwajcarii Saksońskiej, miejscu lubianym przez samego Caspara Davida Friedricha!

Spędziłam świetne 3 tygodnie! I polecam wolontariaty!

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!