7/15/2011

Wrocław - ogród japoński

Czerwiec 2011

We Wrocławiu byłam do tej pory 2 razy - pierwszy, kiedy jechałam do Danii (2009r). Była wtedy piękna pogoda, chodziłam długo po Rynku i zrobiłam dużo zdjęć, które potem przez przypadek usunęłam :/ Czekałam na powrót w to miejsce i doczekałam się ;) Pogoda była już gorsza i czasu mniej, ale zobaczyłam to czego chciałam najbardziej - ogród japoński!

Najpierw zobaczyliśmy od zewnątrz, zza bramy ogród botaniczny.


Potem przespacerowaliśmy się przez Ostrów Tumski, mijając m.in. Most Tumski. Było na nim przypiętych mnóstwo kłódek z imionami zakochanych.

Wreszcie przeszliśmy na Rynek, ale jakoś tego dnia nie zachwycił mnie tak jak wcześniej.





Ładny widok na miasto rozpościerał się z budynku Uniwersytetu Wrocławskiego:


"Obowiązkowym" punktem jest też zobaczenie Panoramy Racławickiej. Widziałam ją już przy pierwszej wizycie, więc drugi raz trochę mnie nudził. Szczególnie, że byłam śpiąca i zmęczona.


Tak jak wspomniałam, najbardziej cieszyłam się z wizyty w ogrodzie japońskim. Teraz tylko muszę zrealizować kolejne życzenie - wrócić tu w okresie kwitnienia wiśni...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!