7/08/2011

Włochy; Krajobrazy z autobusu i nie tylko....

Moje wspomnienia z włoskiej wycieczki (3.06 - 12.06.2011). Moja nagroda po zdaniu matury ;)

Trasa: Wenecja, Loreto, Lanciano, Manopello, San Giovanni Rotondo, Sant' Angelo, Monte Cassino, Rzym, Watykan, Cascia, Asyż, Nursja, Padwa.

Była to wycieczka zorganizowana, właściwie to pielgrzymka, ale z dużą ilością zwiedzania, którą bardzo dobrze wspominam. Nie zawsze uda się znaleźć taką wycieczkę zorganizowaną, gdzie jest miejsce na dotarcie gdzieś dalej, czy jakąkolwiek wolność.A tu poza znanymi Wenecją i Rzymem zobaczyłam dużo mniejszych miasteczek, urokliwych miejsc, gdzie mogliśmy też sami sobie choć chwilę pospacerować.

Fajne było też to, że była to objazdówka, widoki z autokaru zmieniały się przez góry, morze, winnice po miasteczka na wzgórzach:


I miło wspominane hotelowe śniadanka i kolacje. Prawdziwy włoski obiad jedzony długo, bez pośpiechu, z winem, od przystawek po końcowe danie, makrony, makarony i makarony! I włoskie śniadanka składające się z tostów z dżemem, croissanta, kawy i soku pomarańczowego.

Fajny prezent dostałam! Nagrodę i trochę wspólnego jeszcze czasu przed wyjazdem z domu na studia przecież. Poza tym mój tata lubi podróżować i trochę mam to pewnie po nim.
Dlatego w te wakacje postanowiłam wyjechać już samodzielnie! Lipiec w Niemczech!

1 komentarz:

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!