1/06/2011

Podróże kinowe po Japonii

 Japonia - kraj wiśni, gejszy, kontrastu wieloletniej kultury z nowoczesnością. A w filmach, które widziałam głównie pokazuje się chaos, karaoke, gry, komórki, pośpiech i razem z tym wszystkim samotność, czy zagubienie przyjeżdżających tutaj z innych części świata,


Film ze Scarlett, która gra właśnie tą zagubioną w nowym świecie. Powoli, obserwuje i stara się zrozumieć to, co ją otacza. Nowy świat oddala ją od kogoś bliskiego, a łączy z kimś zupełnie obcym, ale równie zagubionym i samotnym. 

(c) zdjęcia pochodzą ze strony filmweb.pl

Lost in translation nakręcono w Japonii, w miastach Kioto i Tokio.



Z kolei Hanami, to film, który uświadamia realia wielu relacji rodzinnych we współczesnym świecie, ale pokazuje też piękno miłości. Akcja filmu zostaje przeniesiona do Japonii dopiero w połowie, ale kraj pokazany zostaje w niezwykły sposób. Próbujemy go zrozumieć wraz z głównym bohaterem, który wybiera się tam jednocześnie przeżywając pewną wewnętrzną wędrówkę i zagłębiając niezrozumiane dotąd marzenia żony. Fascynują rozkwitające na drzewach kwiaty wiśni, czy tajemnice tradycyjnego tańca Butoh - tańca cieni, fascynuje wiecznie ukryte za chmurami Fidżi. A wszystko w bardzo wolnych, artystycznych scenach.




Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!