reż. Jean Jacques Annaud
7 years in Tibet
biograficzny, dramat

zdjęcie pochodzi z: http://www.mountainsoftravelphotos.com/Tibet%20-%20Buddhism/Videos.html
Biograficzny film, który niesamowicie mi się spodobał, ze względu na to, że oglądając można tyle się dowiedzieć o innej kulturze, ważnych osobistościach, takich jak Dalajlama, religii, konfliktach politycznych.

(c) http://www.tibetsupport.org.uk
A po oglądnięciu 7 lat w Tybecie, nadeszła też pora na historię życia Dalailamy XIV
reż. Martin Scorsese
Kundun - życie Dalai Lamy

biograficzny, dramat
zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.aems.illinois.edu/events/filmfestival/filmfest_2010.html
Do zrozumienia całej tej historii jeszcze wiele mi brakuje. Zaciekawił mnie ten fakt, że to właśnie cały ośrodek Buddyzmu był w Tybecie, a teraz to wszystko jest w Indiach. I jak prosto widać dobro i zło, bez względu na której półkuli ziemskiej.
Piękne muzyka i ujęcia.
Muszę przyznać, że Tybet na prawdę mnie zafascynował i na Mikołajki klasowe poprosiłam Mikołaja o książkę Beaty Pawlikowskiej - Blondynka w Tybecie. Historię już dobrze znałam, ale fajnie było przeczytać relację z krótkiej podróży, smakowania tybetańskich potraw i niesmacznej herbaty oraz oglądnąć zdjęcia ;)
Byłam dwukrotnie na spotkaniu z Dalajlamą- niesamowity i pozytywny człowiek!
OdpowiedzUsuńPowiedz jak Ci się czyta książki Pawlikowskiej? Miałam jedną (nie pamiętam już tytułu), ale ani trochę mnie nie wciągnęła, ciężko się ją czytało... i bardzo mi przeszkadzały te jej obrazki namalowane na marginesach :)
Jejku, jak fajnie! Widziałaś go jak był w Polsce? Ja wtedy nawet nie wiedziałam, że przyjeżdża ani kim jest. A teraz bardzo chciałabym go zobaczyć.
OdpowiedzUsuńA książki Pawlikowskiej lubię, chociaż muszę przyznać, że te nowsze już mniej. Przeczytałam serię Blondynek z lat 2001-2006 i wciągnęły mnie, ale te nowsze, Blondynka na Safari czy Blondynka na Czarnym Lądzie już mnie czymś denerwowały. Nie obrazkami, bardziej jej uwagami np. o współpodróżnikach. Z serii tych małych książeczek, jak Blondynka w Tybecie, przeczytałam tylko ją, a teraz czytam Blondynkę w Meksyku, i jak dla mnie są za krótkie i rzeczywiście, dużo mniej wciągające.
Podobnie jeśli chodzi o takie bardziej psychologiczne, podobała mi się jej pierwsza książka - W dżungli życia, ale kolejne, których teraz jest już chyba ze 4, są dla mnie bez sensu, bo o tym samym.