7/12/2010

Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych; Ulica 23 Street Art (International Festival of Street Theatre)

Kraków, 8-11.07.2010

O festiwalu dowiedziałam się przypadkowo, a jest to wydarzenie cykliczne, więc wiele jeszcze zaplanowanych okazji będzie :)

Festiwal jest jednym z najstarszych festiwali tego typu w Europie, jest międzynarodowy, dzieje się, równolegle w kilku miejscach, dla dzieci i dla starszych. W południe są to zwykle przedstawienia dla dzieci, trudniejsze i ciekawsze są wieczorem. Ale najlepiej zapoznać się wcześniej z programem, gdzie można przeczytać krótki opis danego spektaklu i wybrać taki, który nas zainteresuje. Ja sama się tak tym zaciekawiłam, że obejrzałam 10 spektakli, to co mi się podobało to atmosfera, siadało się na chodniku i oglądało.

Kurnik (Chickenhouse) - The Carbid Visual Theatre, Holandia



Poznajmy się! (Meet Pete!) - Peter Sweet, USA


Kwiat (The Flower) - The ZENDEGI Theatre Company, Iran



Uliczne Potyczki (Street Wise) - The EO.45 Theatre, Wielka Brytania, czyli potyczka dwóch gangów.






Czy to ja? (Is it me?) - Fullstop Acrobatic Theatre, Holandia, Wielka Brytania
Teatr ruchu, w którym nie potrzeba słów, wolno, przez ciało przepływają emocje i wszystko staje się czytelne.


Po to tylko, by marzyć (Just to dream) - Compagnie Etoile De Mer, Francja
Planty koło Barbakanu i przedstawienie mieszające ze sobą taniec, śpiew i akrobacje wysoko nad ziemią :)






Inferno 2010 - Foundation Degree in Performing Arts, Barnet College, Wielka brytania, czyli nasze życie w biegu.





Anakolut (Anacoluthon)- Krakowski Teatr Tańca - to dopiero pokaz z wieloma efektmi specalnymi :)





Powtarzaj za mną! (Repeat after me!) - Delreves, Hiszpania - taniec na powierzchni pionowej.




Podczas mojego pobytu w Krakowie obejrzałam też spektakl Teatru KTO - Ślepcy (The Blind), Bez zdęć tym razem, bo tłoczno, za to obejrzałam kolejny raz, w kolejnej edycji festiwalu i wtedy nawet jakieś zdjęcia udało mi się zrobić.  Zapraszam do obejrzenia galerii ze Street Art 25

1 komentarz:

  1. Heeej :) Dzieki ze zajrzałas :)
    co do referencji to akurat pracowałam w centrum rozwoju dziecka jako animator, gdzie miałam chyba az za dużo kontkatu z dzieciakami wiec referencje dostałam stamtąd. Do tego jeszcze od kuzynki, której synkiem się opiekowałam i starczyło. Niestety nie wszyscy, którymi dziećmi się opiekowałam, rozmawiają po angielsku, ale te dwa numery wystarczyły na szczęscie :):)

    fajne foty :):)
    aż mi się zechciało do Krakowa znowu pojechać :D

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!