11/23/2010

Podróże kinowe po krainie Tybetu

Tybet zafascynował mnie przede wszystkim swoją historią, ale też swoją odmiennością, głęboką tradycją i religią. Oglądając poniższe filmy doznałam wspaniałych odczuć jakich dostarczyły mi też muzyka i krajobrazy tego niesamowitego miejsca. Dobrze jest też lepiej poznać osobę Dalajlamy, bo o nim też jest osobny film.

Tybet dziś jako część Chin, ciągle walczy o niepodległość, co niestety zresztą jest w Chinach bardzo drażliwym tematem.

reż. Jean Jacques Annaud
biograficzny, dramat
Biograficzny film, który niesamowicie mi się spodobał, ze względu na to, że oglądając można tyle się dowiedzieć o innej kulturze, religii, konfliktach politycznych.



A po oglądnięciu 7 lat w Tybecie, nadeszła też pora na historię życia Dalailamy XIV
reż. Martin Scorsese
biograficzny, dramat
zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.aems.illinois.edu/events/filmfestival/filmfest_2010.html

Do zrozumienia całej tej historii jeszcze wiele mi brakuje. Zaciekawił mnie ten fakt, że to właśnie cały ośrodek Buddyzmu był w Tybecie, a teraz to wszystko jest w Indiach. I jak prosto widać dobro i zło, bez względu na której półkuli ziemskiej.
Piękne muzyka i ujęcia.

10/16/2010

Podróże kinowe po Skandynawii :)

Kino skandynawskie to z całą pewnością kino niszowe - nie wszystkim się podoba. Skandynawowie specyficzni, to i ich kino jest specyficzne.

To głównie dramaty, powolne, ukazujące codzienne problemy, realia.
Często stosowane są tu zasady kina Dogmy - które zresztą w Dani się narodziło. Sensem jest tutaj, iż „Kino to człowiek wobec samego siebie, a nie tylko aktor przed kamerą”. Bez zbędnych efektów specjalnych, rekwizytów, soundtracku, zamiast tego w naturalnej scenografii, kręcenie z ręki, bez sztucznego wzbogacania akcji przemocą, bronią, ale za to, z taką surowością, doskonale skupia się na oddaniu "tu i teraz", na oddaniu emocji bohaterów.

A mi do tego podoba się akcent, podoba mi się Skandynawska uroda, podoba mi się wreszcie zwykła szara codzienność i to co zwykłe, pokazane jako niezwykłe. Może przez to właśnie choć trochę lubię Skandynawskie kino - bo pokazuje życie jakim jest, bez bajkowych, szczęśliwych, ale często nierealnych zakończeń. Bo jest szczere. I pokazuje, że takie życie, choć nieidealne,to też potrafi być piękne. I takie piękno trzeba uczyć się dostrzegać. A od filmów łatwiej zaczynać :)

Surowe dramaty:
Lilja 4-ever dramat - smutna, nie do końca udana ucieczka bohaterki z ZSRR do Szwecji;
Fucking Amal dramat, romans
Tuż po weselu; After the wedding, dramat, produkcja: Dania, Szwecja
Świetny film, w którym życie głównego bohatera - Jacoba,dyrektora sierocińca w Indiach - zmienia się bezpowrotnie. Jest coś, co krzyżuje wszystkie jego plany. Doskonale pokazane emocje. Życie.
Otwarte serca, Open hearts
dramat
Film o zdradzie, która przewraca życie do góry nogami. Historia jak z życia wzięta, mogłaby zdarzyć się każdemu. I jak w życiu, nie do końca kończy się happy endem. Taka jest przecież rzeczywistość.


Dramaty z większą akcją:
reż. Susanne Bier Bracia, Brothers; Brodre dramat, film stał się sukcesem! i powstała wersja amerykańska. To dramat rodzinny, ukazujący jak jedno wydarzenie może zmienić psychikę człowieka. Niezwykle poruszający. Dokładnie ukazuje dramat żony, dramat dzieci, dramat rodziny, dramat brata i dramat samego głównego bohatera - wieloaspektowość.


A więcej, dopóki ja nie obejrzę, poczytacie też m.in. na: http://klapserka.pl/kino-skandynawskie-filmy-warte-obejrzenia/


9/09/2010

Czechy, Morawski Kras

Sierpień 2010 i zorganizowana wycieczka 4dniowa - Austria, Praga i Morawski Kras - czyli kraina jaskiń, gdzie spędziliśmy nasz ostatni dzień.

Zobaczyliśmy jedną z kilku jaskiń - jaskinie Punkevni. Duża wilgoż i temperatura 9-10 stopni. Płynęliśmy podziemną rzeczką i wysiedliśmy na dnie przepasci Macocha, żeby potem zobaczyć ją z samej góry.

Morawski Kras to raj dla miłośników wspinaczki.


Tablica przy jaskini:


Wnętrze jaskini:

A tu ze stalaktytu i stalagmitu powstanie za jakiś czas stalagnat ;)


Jedno z wyjść jaskini prowadziło na dno przepaści Macocha:



Przepaść Macocha widziana z samej góry. W prawym rogu jest to niebieskie jeziorko, które widać było z dołu. Właściwie, to nawet za długo nie byłam w stanie się patrzeć w dno przepaści, a robiąc zdjęcie trzymałam aparat z całych sił, żeby przypadkiem tam nie spadł ;)
I widok na niższy punkt widokowy:

8/05/2010

Hel, Kuźnica, Dębki - plażowanie

wakacje 2010
W celu poplażowania/pospacerowania po plaży wybrałyśmy się z koleżanką na Hel, do Kuźnicy i Dębków.

Hel
Na Hel postanowiłyśmy dotrzeć tramwajem wodnym, co okazało się tańszą i szybszą opcją niż droga powrotna autobusem.
Port:
Zaraz po dotarciu udałyśmy się do fokarium, by była akurat godzina karmienia. Tłumy ludzi, ale było warto.
Później wspięłyśmy się krętymi schodkami na szczyt latarni morskiej.
Widok nie był oszałamiający, choć może to kwestia pogody.
W końcu dotarłyśmy na cypel, z jasnym, drobnym piaskiem.

Kuźnica
Początkowy plan obejmował przejście plażą z Kuźnicy do Chałup, ale ostatecznie zrezygnowałyśmy, żeby spokojnie zdążyć na ostatni autobus.

Dębki
Tu spędziłyśmy najsłoneczniejszy dzień podczas całego naszego pobytu nad morzem. Plaża i morze jest tu czyściutkie.

Gdański Festiwal Rzeźby z Piasku

Gdańsk Jelitkowo, 2010r.

4. edycja festiwalu w temacie: Solidarność Narodów - Solidarność Ludzi. Rzeźby przedstawiają więc osoby działające na rzecz innych. Co roku jest inny temat. Mi udało się być właśnie na ten :) Co prawda pod sam koniec i niektóre rzeźby były już lekko uszkodzone, ale i tak warto było zobaczyć.


Studnia w Sudanie, wybudowana przez Polską Akcję Humanitarną.

Martin Luther King, Lech Wałęsa, Nelson Mandela i inni.

Irena Sendlerowa, która ratowała żydowskie dzieci podczas II wojny światowej.

Brad Pitt i Angelina Jolie w ramach finansowego wsparcia działań charytatywnych; Bono, Ray Charles.


Irlandzki wokalosta Bob Geldof zaangażowany w pomoc głodującym w Afryce.

Łańcuch Bałtycki - (źródło: wikipedia) masowy protest mieszkańców trzech krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estoni zorganizowany 23 sierpnia 1989. Około 2 milionów osób utworzyło żywy łańcuch o długości ponad 600 km, łączący wszystkie trzy kraje. Bałtycki łańcuch był wyrazem protestu przeciwko ówczesnej sytuacji politycznej tych krajów wchodzących w skład Związku Radzieckiego.


Jan Paweł II wraz z innymi przywódcami religijnymi.


Anonimowy wolontariusz.

Matka Teresa z Kalkuty.

Dalajlama XIV.

8/04/2010

Gdańsk

Wakacje 2010 - nad morzem i zwiedzanie Gdańska, który jest magiczny jak Kraków, a reprezentacyjna ul. Długa przypomina mi klimat ul. Floriańskiej w Krakowie.
Miałyśmy też tą okazję spacerować po ulicach Głównego Miasta w Gdańsku także nocą.
Szkoda mi tylko, że nie udało nam się zobaczyć miasta z góry - W Bazylice Mariackiej na wieży akurat trwały prace remontowe, a Ratusz był już zamknięty.

Symbol Gdańska:

Główne Miasto:
Spacer po ulicy Długiej i rozpoczynająca ulicę Złota Brama.
Wąska uliczka prowadząca do Kościoła NMP.
Ratusz Głównego Miasta, a pzed nim flaga miasta.
Kamieniczki:

Fontanna Neptuna - symbol związku Gdańska z morzem.

Zielona Brama kończy ulicę Długą.

Długie Pobrzeże i Żuraw.


Pamiątki - bursztyn, obrazy, portrety i pocztówki.

Nocą:

Pomnik poległych stoczniowców na Placu Solidarności:

Gdańsk Oliwa:
Katedra Oliwska, gdzie odbywał się akurat koncert muzyki na słynnych organach. Na prawdę niesamowite dźwięki.
Park Oliwski.
(W planach miałam też odwiedzić kaktusiarnię w Rumii, ale niestety nie wyrobiłyśmy się, zbyt intensywne plany na sam Gdańsk ;P. Ale pocieszam się tą małą wystawą kaktusów w Palmiarnii Parku Oliwskiego)

Gdańsk Jelitkowo:

Odbywał się tutaj Festiwal Rzeźby z piasku. Wiecej zdjęć z festiwalu umieściłam w osobnym poście, po kliknięciu na zdjęcie:

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!